Ostatnio w programie telewizyjnym usłyszałam jak Pani Małgorzata Rozenek stwierdziła, że w konflikcie dziecko - nauczyciel niezależnie od tego kto ma rację zawsze stanie po stronie swojego dziecka, bo w ten sposób dziecko wie, że ma w rodzicu wsparcie. Ja osobiście i jako pedagog i jako matka nie mogę się z tym zgodzić. Dziecko jest bacznym obserwatorem i jeśli rodzic stanie w jego obronie w momencie kiedy ewidentnie dziecko nie ma racji, to ono nie zrozumie intencji rodzica, a wręcz przeciwnie uzna to jako przyzwolenie na kłamstwo. Uważam, że prawda jest najważniejsza i zawsze najpierw staram się dowiedzieć jak wygląda sytuacja, i niezależnie od tego czy dotyczy to rówieśników czy nauczycieli zawsze staję po stronie osoby która ma rację. Potem staram się dziecku wytłumaczyć dlaczego tak postąpiłam. Dziecko w każdym wieku musi mieć świadomość tego, że jeśli postąpi źle poniesie konsekwencje a ja mogę mu jedynie pomóc wyjść z opresji, ale nie mogę utwierdzać dziecka, że mimo iż źle zrobiło, albo dostało złą ocenę to nic się nie stało czy, że inni są temu winni. Właśnie dlatego, że rodzice bardzo często ślepo wierzą swoim dzieciom mamy do czynienia z brakiem szacunku do rodziców i nauczycieli. Rodzice często jak słyszą, że ich dziecko źle się zachowało czy uderzyło kolegę to mówią, że to na pewno pomyłka to nie ich dziecko. Takie zaprzeczanie powoduje, że młody człowiek coraz chętniej i szybciej posuwa się dalej. Bądźmy strażnikami prawdy a wtedy możemy być pewni, że dziecko będzie o wiele rzadziej kłamało, bo to my jesteśmy dla niego wzorem, a ponosząc konsekwencje będzie wiedziało, że zrobiło źle.
Translate
sobota, 5 kwietnia 2014
poniedziałek, 31 marca 2014
Stawianie dziecku granic
Granice stawiane dziecku nie zostały wymyślone po to aby mu dokuczyć czy też zrobić na złość.Właściwie stosowane granice pomagają w prawidłowym rozwoju dziecka. Niektórzy uważają, że dzieci nie potrzebują ograniczeń, ale skąd mały człowiek ma wiedzieć co jest dla niego dobre. Granice są dzieciom potrzebne właśnie po to by mogły nauczyć się co jest dobre a co złe, granice dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Dziecko ze swej natury jest ciekawskie i jeśli nie ma jasno określonych granic może być to dla niego bardzo niebezpieczne. Cała trudność polega na tym, gdzie powinna ta granica przebiegać oraz na tym, żeby skłonić dziecko do jej przestrzegania. Z małymi dziećmi problem jest o wiele mniejszy, ponieważ rodzic najczęściej jest dla dziecka naturalnym autorytetem i aby osiągnąć rezultat wystarczy być bardzo konsekwentnym. Sprawa zaczyna się komplikować gdy dziecko zaczyna dorastać. Przecież zachowanie, które u małego dziecka jest niedopuszczalne z wiekiem staje się czymś naturalnym. Nie możemy pozwolić trzyletniemu dziecku samemu przechodzić przez ulicę, natomiast dla dziecka w wieku szkolnym jest to już sytuacja zupełnie naturalna, przecież nie będziemy chodzić z dzieckiem za rączkę aż do dorosłości. Jedynym co musimy zrobić to odpowiednio dziecko nauczyć pewnych zachowań stosownie do wieku.
Ważnym w ustalaniu granic jest aby dziecko wiedziało co mu grozi za przekroczenie tej granicy i najlepiej jest jeśli są to naturalne konsekwencje pewnych zachowań, ale czasami musi to być zabranie jakiegoś przywileju bądź po prostu kara adekwatna do przewinienia. Pamiętajmy jednak, że żadne klapsy czy inne metody, które powodują u dzieci tylko strach nie zdają tu egzaminu na dłuższą metę.
Co do stawiania granic nastolatkom, to również ważne są te same powody co wyżej, jednak nastolatek już ma pewne doświadczenia i jeśli bardzo mu zależy na przesunięciu granicy to powinniśmy się zastanowić czy jesteśmy do tego skłonni, czasami po prostu warto negocjować z nastolatkiem przesunięcie granicy, jeśli ma dobre argumenty i nie zawiodło naszego zaufania to może warto spróbować. Niestety czasami nie jesteśmy skłonni do przesunięcia postawionej granicy, najważniejsze jest wtedy aby dziecko nie usłyszało w odpowiedzi na postawione pytanie dlaczego? "nie bo nie, bo ja tak powiedziałam" warto wtedy przedstawić swojemu nastolatkowi swoje argumenty i z nim o tym porozmawiać. Z własnego doświadczenia wiem, że to bardzo dobry sposób, gdyż mimo iż moje dzieciaki niejednokrotnie bardzo się buntowały to i tak w ostateczności przestrzegały postawionych granic ( szczególnie w sprawach o których wiedziały ze są dla mnie kluczowe).
piątek, 28 marca 2014
Ukąszenia owadów
Za oknami powoli pojawia się wiosna, niedługo lato i zaczną się problemy z ukąszeniami przez owady. Większość ukąszeń nie wymaga od nas żadnego specjalnego postępowania, czasem jednak po ukąszeniu mogą pojawić się reakcje alergiczne wtedy należy skonsultować się z lekarzem. Ukąszenia niestety często są bolesne swędzące i warto spróbować pomóc sobie złagodzić te nieprzyjemne dolegliwości następującymi sposobami:
- po ugryzieniu przez mrówki miejsce należy posmarować alkoholem
- miejsca ukąszenia przez komary należy okładać cebulą lub czosnkiem
- na użądlone przez osy miejsce stosować okłady z sody zwilżonej lekko wodą
- na użądlenia przez pszczoły możemy stosować okłady z soku z cytryny lub octu winnego
- na ukąszenia możemy również stosować roztarty liść babki lancetowatej, lub plaster pomidora
- na użądlenia szybko pomaga pocieranie bolącego miejsca obrączką, lub złotym pierścionkiem (naprawdę szybko uśmierza ból)
- możemy również chronić się wcześniej przed ukąszeniami jedząc wcześniej witaminę B, smarując się olejkami: miętowym, eukaliptusowym, cytrynowym, i goździkowym.
- na parapetach możemy ustawić kwitnące pelargonie, krzaki pomidora, geranium oraz takie zioła jak: miętę i piołun, wtedy niechciane owady będą mijały nasz dom.
Subskrybuj:
Posty (Atom)